W skrócie
Oba wysyłają impuls Nd:YAG 1064 nm lub 532 nm w pigment. Różnica nie leży w tym, co robią, tylko ile razy dziennie, jak równo i jak długo bez przerwy. W laserze kompaktowym cały układ jest w jednej obudowie, a pasywny Q-Switch wyzwala impuls wtedy, gdy ośrodek nasyci się energią, więc stabilność wynosi 10–15 %: przy 450 mJ kolejne strzały mieszczą się między około 380 a 520 mJ. Chłodzenie ma tyle miejsca, ile zostaje w obudowie, więc przy godzinie pracy strzał za strzałem układ dochodzi do granicy. W laserze stacjonarnym aktywny Q-Switch wyzwala każdy impuls sygnałem elektrycznym, stabilność to 3–5 %, chłodziarka jest zaprojektowana pod 8 godzin, a lekka rączka na ramieniu ma plamkę 2–10 mm wybieraną bez zmiany końcówki. Na brwiach różnicy nie widać. Widać ją na plecach, w czterdziestej minucie sesji. Laser kompaktowy kupuje się z budżetu, a stacjonarny z grafiku, i to grafik powinien rozstrzygać.
Laser kompaktowy i stacjonarny robią to samo: wysyłają impuls Nd:YAG 1064 nm lub 532 nm w pigment. Różnica nie jest w tym, co robią, ale ile razy dziennie, jak równo i jak długo bez przerwy. Na brwiach jej nie widać. Widać ją na plecach, w czterdziestej minucie sesji.
Co jest w obudowie?
| Modestic Ultra (laser kompaktowy) | Modestic Edge (stacjonarny) | |
|---|---|---|
| Masa i miejsce | 30 kg, na stoliku | korpus na kółkach plus chłodziarka |
| Q-Switch | pasywny | aktywny, elektrooptyczny |
| Pręty | Nd:Ce:YAG ×2, 5 mm | Nd:Ce:YAG ×2, 6 mm |
| Energia impulsu | 450 mJ | 50–1 200 mJ (1064 nm), 50–500 mJ (532 nm) |
| Czas impulsu | 7 ns | 6 ns |
| Częstotliwość | wyznaczana przez nasycenie kryształu | 1–10 Hz |
| Plamka | końcówki 1064 / 532 nm / carbon peel | 2–10 mm, wybór na rączce, profil top-hat |
| Stabilność energii | 10–15 % | 3–5 % |
| Chłodzenie | w obudowie | wodno-powietrzne, zewnętrzna chłodziarka |
| Cena brutto / rata od | 59 497 zł / 1 200 zł | 133 497 zł / 2 000 zł |
W laserze kompaktowym wszystko, co generuje impuls, jest w jednej obudowie wielkości większej drukarki, a wiązka trafia do rączki światłowodem. Pasywny Q-Switch wyzwala impuls wtedy, gdy kryształ nasyci się energią, więc częstotliwość i energia zależą od stanu układu w danej chwili. W laserze stacjonarnym tor optyczny i pręty są w korpusie, a aktywny Q-Switch wyzwala każdy impuls sygnałem elektrycznym, w równych odstępach i z równą energią. To źródło wszystkich pozostałych różnic; szczegóły są we wpisie o aktywnym i pasywnym Q-Switch.

Chłodzenie i praca ciągła
Lampa ksenonowa i pręt grzeją się przy każdym strzale. Laser kompaktowy ma na chłodzenie tyle miejsca, ile zostaje w obudowie: mały zbiornik wody i małe wentylatory. Przy kilku krótkich sesjach dziennie to wystarcza. Przy pracy „strzał za strzałem” przez godzinę układ dochodzi do granicy i urządzenie potrzebuje przerwy, a przed przerwą energia zaczyna się wahać. Laser stacjonarny ma zewnętrzną chłodziarkę i układ wodno-powietrzny zaprojektowany pod 8 godzin pracy. Pierwszy strzał rano i ostatni wieczorem mają tę samą energię.
Stabilność energii: 10–15 % a 3–5 %
Te dwie liczby z kart produktów mówią, o ile impulsy różnią się od siebie przy tym samym ustawieniu. Przy 450 mJ i 10–15 % kolejne strzały mieszczą się między około 380 mJ a 520 mJ. Przy 3–5 % rozrzut wokół tej samej wartości to około 20 mJ. Na brwiach margines bezpieczeństwa jest duży i oba lasery pracują dobrze. Na głębokim pigmencie, gdzie słabszy impuls nic nie robi, a mocniejszy robi za dużo, rozrzut 10–15 % przekłada się na nierówny efekt i na sesje „na poprawkę”. Dlaczego pigment głęboki jest inny, opisaliśmy we wpisie o granicach lasera.
Ergonomia: sesja na plecach trwa 60 minut
Sesja na brwiach to kilka minut pracy rączką. Sesja na tatuażu na plecach, udzie lub całym rękawie to 45–60 minut ciągłej pracy manualnej, z rączką trzymaną w stałej odległości od skóry i pod stałym kątem. W laserze kompaktowym rączka niesie własny ciężar i światłowód, a rozmiar plamki zmienia się końcówką. Po kilkunastu minutach nadgarstek to czuje, po roku czuje to kręgosłup w odcinku szyjnym.

W laserze stacjonarnym rączka jest lekka, bo pręty i tor optyczny są w korpusie, a jej ciężar przejmuje ramię. Rozmiar plamki 2–10 mm wybiera się na rączce, bez zmiany końcówki, więc duża powierzchnia idzie szerszą plamką i szybciej, a detal węższą. Przy 10 Hz i równej energii operator prowadzi rączkę w jednym tempie i kończy sesję na plecach w tym samym stanie, w jakim ją zaczął. To nie jest komfort, to warunek równego wyniku na całej powierzchni.
Dla kogo laser kompaktowy?
Gabinet PMU, który dodaje usuwanie: brwi, usta, kreski, od czasu do czasu mały czarny tatuaż, peeling węglowy jako usługa dodatkowa, kilka sesji tygodniowo. Tu Modestic Ultra jest właściwym narzędziem: dwa pręty dają 450 mJ, czyli więcej niż jednoprętowe lasery kompaktowe, urządzenie stoi na stoliku i nie wymaga przebudowy gabinetu, a rata od 1 200 zł to 3 sesje w miesiącu przy średniej 450 zł. Więcej porównań tej klasy jest na stronie porównania laserów nanosekundowych.
Dla kogo laser stacjonarny?
Salon usuwania i studio tatuażu, które dodaje usuwanie i cover-upy: kilka sesji dziennie, duże powierzchnie, praca przez cały dzień, głównie czarny pigment. Modestic Edge jest zbudowany dokładnie pod ten grafik. Rata od 2 000 zł to 5 sesji w miesiącu; studio z cover-upami robi tyle w tydzień. Szkolenie odbywa się w gabinecie, dla całego zespołu.
Nasza opinia: laser kompaktowy kupuje się z budżetu, laser stacjonarny z grafiku, i to grafik powinien rozstrzygać. Nie zgodzimy się z tym w jednym przypadku: gdy gabinet ma pełny grafik, ale wyłącznie z PMU i małych tatuaży. Wtedy 10 Hz i ramię nie mają na czym zarobić, a Ultra pozostaje właściwym wyborem mimo obłożenia.
Kiedy przejść z lasera kompaktowego na stacjonarny?
Sygnały są te same w każdym gabinecie i przychodzą w tej kolejności:
- tatuaże zajmują więcej niż połowę grafiku, a sesje na dużych powierzchniach wymagają przerw na chłodzenie urządzenia,
- operator kończy dzień z bolącym nadgarstkiem albo karkiem,
- postęp u klientów staje po kilku sesjach na głębokim pigmencie,
- klienci przychodzą z tatuażami po nieudanych seriach nanosekundowych (tu granicą jest już laser pikosekundowy, nie stacjonarny nanosekundowy).
Laser kompaktowy nie musi wtedy iść na sprzedaż na własną rękę. W programie wymiany wyceniamy go do 100 % wartości, nowy laser trafia do gabinetu najpierw, a stary odbieramy po jego uruchomieniu. Kiedy wymiana ma sens, a kiedy wystarczy przegląd, rozpisaliśmy we wpisie o wymianie lasera.
Najczęstsze pytania
Czym różni się laser kompaktowy od stacjonarnego do usuwania tatuaży?
Konstrukcją i wynikającą z niej wydajnością. Laser kompaktowy (Modestic Ultra: 30 kg, pasywny Q-Switch, 450 mJ, stabilność 10–15 %) mieści cały układ w jednej obudowie i potrzebuje przerw na chłodzenie. Laser stacjonarny (Modestic Edge: aktywny Q-Switch, do 1 200 mJ, 1–10 Hz, stabilność 3–5 %, chłodziarka) pracuje cały dzień z równą energią i lekką rączką na ramieniu.
Czy laser kompaktowy wystarczy do usuwania tatuaży?
Do małych czarnych tatuaży obok PMU, przy kilku sesjach tygodniowo, tak. Do dużych powierzchni i pełnego grafiku nie: brakuje mu częstotliwości i chłodzenia na pracę ciągłą.
Kiedy wymienić laser kompaktowy na stacjonarny?
Gdy tatuaże zajmują więcej niż połowę grafiku, gdy sesje na dużych powierzchniach wymagają przerw na chłodzenie urządzenia, gdy operator kończy dzień z bolącym nadgarstkiem i gdy postęp u klientów staje po kilku sesjach. W programie wymiany laser kompaktowy jest wyceniany do 100 % wartości, a nowy laser trafia do gabinetu przed odbiorem starego.




