Protokoły i bezpieczeństwo

Ile sesji usuwania tatuażu? Skala Kirby-Desai w konsultacji

12 września 20268 min czytaniaKristina MalininaKristina Malinina
Plansza skali Kirby-Desai: sześć parametrów oceny sumowanych do szacowanej liczby sesji

W skrócie

Skala Kirby-Desai punktuje sześć czynników: fototyp, okolicę ciała, kolor, ilość tuszu, bliznowacenie i nakładanie warstw. Suma punktów jest odczytywana jako przewidywana liczba sesji. W pracy źródłowej średni wynik 9,87 odpowiadał średnio 10 zabiegom przy korelacji r = 0,757, a zakres wynosił od 3 do 20 sesji.

Pierwsze pytanie na konsultacji brzmi zawsze tak samo: ile to potrwa i ile sesji będzie potrzebnych. Większość gabinetów odpowiada liczbą wziętą z doświadczenia albo z sufitu, a potem przez pół roku jest z tej liczby rozliczana. Tymczasem istnieje na to opublikowana skala i prawie nikt na polskim rynku jej nie używa.

Po co liczyć sesje na konsultacji?

Nie po to, żeby złożyć obietnicę. Liczby sesji nie da się określić przed pierwszym zabiegiem i piszemy o tym wprost przy wycenie sesji. Skala robi co innego: zamienia rozmowę o nieznanej przyszłości w rozmowę o sześciu policzalnych cechach, które klient widzi na własnej skórze.

Zysk jest praktyczny. Klient, któremu pokażesz, że jego tatuaż na kostce punktuje wyżej niż ten sam wzór na ramieniu, przestaje słyszeć „nie wiem”, a zaczyna rozumieć, od czego to zależy. Klient, który usłyszał liczbę bez uzasadnienia, wraca po czwartej sesji z pretensją.

Co ocenia skala Kirby-Desai?

Skalę opublikowano w 2009 roku na podstawie stu pacjentów leczonych laserem Q-Switch Nd:YAG albo aleksandrytowym, w odstępach 6–8 tygodni. Ocenia sześć czynników, a punkty się sumuje.

Punktacja skali Kirby-Desai według pracy źródłowej z 2009 roku.
CzynnikPoziomPunkty
Fototyp skóryI → VI1 → 6
Okolica ciałagłowa, szyja, twarz1
górna część tułowia, ramię2
dolna część tułowia, udo3
przedramię, podudzie4
nadgarstek, dłoń, kostka, stopa5
Kolorsama czerń1
głównie czerń z czerwienią2
czerń i czerwień z innymi kolorami3
wielobarwny4
Ilość tuszuamatorski: litery, napisy, małe symbole1
niewielka: jeden kolor, prosty wzór2
umiarkowana: jeden kolor, złożony wzór3
duża: wielobarwny, złożony wzór4
Bliznowacenie i zmiany tkankowebrak → nieznaczne → umiarkowane → znaczne0 / 1 / 3 / 5
Nakładanie warstwnie / tak0 / 2

Próg, który warto zapamiętać: wyniki powyżej 10 punktów zwykle oznaczają dłuższy cykl, a im wyżej, tym rozsądniej rozważyć, czy laser jest właściwą metodą i czy przypadku nie powinien zobaczyć lekarz.

Dwie rzeczy, o których punktacja sama nie mówi, a które trzeba powiedzieć przy tej samej rozmowie. Pigmenty niebieskie, zielone, akwamarynowe, purpurowe, różowe, pomarańczowe, brązowe i żółte mogą nigdy nie zniknąć całkowicie, a białe, różowe i łososiowe mogą po zabiegu pociemnieć. Blizny, które istnieją przed serią, po niej zostaną: laser rozbija pigment, nie odbudowuje skóry.

Dwa policzone przykłady

Ta sama procedura, dwa różne wyniki i dwie różne rozmowy.

Punktacja dwóch przypadków. Suma jest odczytywana jako orientacyjna liczba sesji.
CzynnikAmatorski napis na przedramieniuWielobarwny wzór na podudziu
FototypIII → 3II → 2
Okolicaprzedramię → 4podudzie → 4
Kolorsama czerń → 1wiele kolorów → 4
Ilość tuszuamatorski → 1znaczna → 4
Bliznowaceniebrak blizn → 0minimalne → 1
Nakładanie warstwnie → 0tak → 2
Suma917

Pierwszy przypadek to rozmowa o serii rzędu dziewięciu sesji rozłożonej na kilkanaście miesięcy. Drugi jest wyraźnie powyżej dziesięciu, więc rozmowa jest inna: o skierowaniu do lekarza, o realnym celu, którym bywa rozjaśnienie pod cover-up zamiast pełnego usunięcia, i o tym, że część kolorów może zostać. Kiedy odmówić zabiegu, rozpisaliśmy osobno.

Od punktów do kalendarza i ceny

Liczba sesji sama w sobie nic klientowi nie mówi, bo klient planuje czas i budżet. Przelicz ją przy nim na dwie rzeczy, których faktycznie dotyczy pytanie.

Kalendarz. Przy przerwach 6–8 tygodni dziesięć sesji to od piętnastu miesięcy wzwyż, a nie „rok z hakiem”, jak brzmi w rozmowie. Ta jedna zamiana odsiewa klientów, którzy przyszli po efekt na wesele za trzy miesiące.

Budżet. Sesja kosztuje w praktyce od około 150 zł przy tatuażu wielkości monety do około 650 zł przy dużej powierzchni, średnio około 450 zł. Dziesięć sesji to więc rachunek rzędu kilku tysięcy złotych, rozłożony na kilkanaście miesięcy.

Czego z tego nie robić: pakietu. Pakiet w cenie promocyjnej jest obietnicą, że tyle sesji wystarczy, a skala takiej obietnicy nie uzasadnia. Wiąż klienta terminami i planem kontrolnym, nie liczbą zabiegów opłaconych z góry.

Gdzie skala się myli?

Uczciwość wobec własnego narzędzia jest tu ważniejsza niż jego obrona, bo skala jest stara i powstała na innym sprzęcie niż ten, który dziś stoi w gabinecie.

Dopasowanie jest luźne. W pracy źródłowej średni wynik wynosił 9,87 punktu, a średnia liczba zabiegów 10, przy korelacji r = 0,757 i zakresie od 3 do 20 sesji. To jest zależność, a nie prognoza dla pojedynczego człowieka. Sami autorzy zastrzegli, że w ich grupie mogło zabraknąć przypadków trudnych, z bliznami i nakładanymi warstwami.

Nowsze serie potrzebują mniej sesji, niż skala przewiduje. W badaniu z 2019 roku na 22 pacjentach z fototypami IV–VI skala przewidywała od 7 do 14 sesji, średnio 9,7, a wystarczyło od 1 do 4. Trzeba jednak wiedzieć, skąd ta różnica: użyto metody R0, czyli kilku przejść w trakcie jednej wizyty z perfluorodekaliną, więc „sesja” znaczy tam co innego niż jedno przejście. Podobnie w serii z 2026 roku ponad 90 % rozjaśnienia uzyskano średnio w 3,19 zabiegu protokołem łączonym z laserem pikosekundowym, a skalę przywołano wyłącznie jako punkt odniesienia.

Powstała przed pikosekundami. Dlatego trwają prace nad osobną skalą dla tych urządzeń. Do czasu jej walidacji wynik Kirby-Desai czytaj jako górną granicę rozmowy: „tyle sesji zakłada metoda sprzed kilkunastu lat, naszym sprzętem zwykle wychodzi mniej”.

Efekt dojrzewa po ostatniej sesji. W obserwacji z 2024 roku wynik oceniany po 4–5 latach był istotnie lepszy niż ten oceniany pół roku po zakończeniu serii. To jest argument, żeby ostatniej sesji nie traktować jako momentu rozliczenia.

Nie dotyczy makijażu permanentnego. Skalę opracowano dla tatuaży artystycznych. Przy PMU o przebiegu decyduje skład pigmentu, a osobnym ryzykiem jest paradoksalne ciemnienie.

Co powiedzieć klientowi?

Trzy zdania, które warto mieć gotowe, bo wypowiedziane na konsultacji oszczędzają rozmowę po czwartej sesji.

  • „Pański tatuaż punktuje na tyle a tyle, co przy tej metodzie oznacza serię rzędu tylu sesji. To jest szacunek na podstawie skali z badań, a nie gwarancja.”
  • „Ocenimy to po trzeciej sesji: jeśli pigment schodzi szybciej, skrócimy serię, jeśli wolniej, powiem o tym wtedy, a nie na końcu.”
  • „Płaci pan za sesję, nie za efekt i nie za pakiet, właśnie dlatego, że liczby sesji nikt uczciwie nie zagwarantuje.”

Ten sam zestaw sześciu parametrów mamy w formularzu do druku, z polami na klienta, operatora i datę; wydajemy go uczestnikom szkolenia stacjonarnego, żeby ocena była wypełniana przy kliencie, a nie odtwarzana z pamięci po fakcie.

Wynik punktowy zapisz w karcie razem ze zdjęciem sprzed serii. Po trzech sesjach masz własną poprawkę do skali dla swojego urządzenia i swojej techniki, a po dwudziestu przypadkach masz coś, czego nie kupisz: dane z własnego gabinetu. Co jeszcze wpisać do zgody, rozpisaliśmy przy dokumentacji.

Nasza opinia: licz punkty przy każdej konsultacji, nawet gdy po rzucie oka wiesz, ile to potrwa. Nie dlatego, że skala jest dokładna, tylko dlatego, że zmusza do wypowiedzenia przy kliencie sześciu czynników, o których inaczej się nie mówi, a które potem tłumaczą każde odstępstwo od planu. Nie zgodzi się z tym ktoś, kto pracuje wyłącznie na małych czarnych tatuażach u jednego fototypu; tam wynik jest zawsze podobny i liczenie faktycznie niczego nie wnosi.

Źródła

  • Kirby W, Desai A, Desai T, Kartono F, Patel G. The Kirby-Desai Scale: a proposed scale to assess tattoo-removal treatments. J Clin Aesthet Dermatol 2009;2(3):32–37.
  • Aurangabadkar SJ i wsp. A prospective open-labeled study of tattoo removal with Q-switched Nd:YAG laser utilizing the R0 technique and correlation with Kirby-Desai scale. J Cutan Aesthet Surg 2019;12(2):95–104.
  • Egozi E, Toledano O. Retrospective clinical evaluation of Q-switched Nd:YAG laser safety and efficacy in tattoo removal: a new perspective on the Kirby-Desai scale. J Cosmet Dermatol 2024;23(3):818–823.
  • Campos AGC, da Mota LAN. Clinical outcomes of a vacuum-assisted multimodal picosecond tattoo removal protocol: a retrospective case series. Lasers Med Sci 2026;41:138.
  • Pedrelli V i wsp. Prediction of tattoo removal sessions with picosecond lasers: development and validation of a novel clinical scale with machine learning techniques. J Cosmet Dermatol 2026;25.
  • Kassirer S i wsp. Laser tattoo removal strategies: part II. J Am Acad Dermatol 2025;93(1):19–32.

poznaj protokół konsultacji w kursie Removal 360°

Najczęstsze pytania

Czym jest skala Kirby-Desai?

To opublikowana w 2009 roku skala punktowa, która ocenia sześć czynników wpływających na usuwanie tatuażu: fototyp skóry, okolicę ciała, kolor tatuażu, ilość tuszu, bliznowacenie oraz nakładanie warstw. Suma punktów jest odczytywana jako orientacyjna liczba sesji potrzebnych do zadowalającego usunięcia.

Ile sesji potrzeba do usunięcia tatuażu?

W pracy źródłowej stu pacjentów potrzebowało od 3 do 20 zabiegów, średnio 10, przy przerwach 6–8 tygodni. Liczby nie da się określić z góry, dlatego skala służy do pokazania klientowi, co decyduje o długości serii, a nie do złożenia obietnicy ani do sprzedaży pakietu.

Jak policzyć punkty w skali Kirby-Desai?

Dodaj punkty z sześciu tabel: fototyp od 1 do 6, okolica od 1 punktu za głowę i szyję do 5 za nadgarstek, dłoń, kostkę i stopę, kolor od 1 za samą czerń do 4 za wielobarwny, ilość tuszu od 1 za tatuaż amatorski do 4 za rozbudowany, bliznowacenie od 0 do 5 oraz 2 punkty za tatuaż nakładany na tatuaż.

Czy skala Kirby-Desai działa przy laserach pikosekundowych?

Powstała na urządzeniach nanosekundowych i nowsze serie osiągają zadowalające efekty w mniejszej liczbie sesji, niż przewiduje. Trwają prace nad osobną skalą dla laserów pikosekundowych. Traktuj wynik jako górną granicę rozmowy, a nie jako prognozę.

Czy skala Kirby-Desai dotyczy makijażu permanentnego?

Nie. Skalę opracowano dla tatuaży artystycznych i nie była walidowana dla makijażu permanentnego, gdzie o przebiegu decyduje skład pigmentu, a nie sama powierzchnia i kolor. Przy PMU osobnym ryzykiem jest paradoksalne ciemnienie pigmentu.

Kristina Malinina
Kristina Malinina
Specjalistka laserowego usuwania pigmentu
Udostępnij