Usuwanie makijażu permanentnego i tatuażu

Dlaczego nie każdym laserem można usunąć tatuaż

11 lutego 20267 min czytaniaKristina MalininaKristina Malinina
Kristina Malinina prowadzi szkolenie z usuwania tatuażu i makijażu permanentnego

W skrócie

Usuwanie tatuażu staje, gdy laser nie dostarcza w głąb skóry dość energii w dość krótkim czasie. Płytki, gęsty pigment reaguje na każde urządzenie, głęboki wymaga stabilnej wysokiej energii i krótkiego impulsu, a kolory wymagają odpowiednich długości fali: 532 nm na czerwienie, 585 nm i 650 nm na błękity i zielenie. Laser bez tych cech kończy pracę w połowie.

Ten moment ma w gabinecie konkretny numer: piąta lub szósta sesja. Do tej pory tatuaż bladł z każdą wizytą, klient był zadowolony, zdjęcia porównawcze wyglądały dobrze. Teraz między sesjami nie zmienia się nic. Pigment nie schodzi, a Ty zaczynasz podnosić energię. Ten tekst wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje, i dlaczego nie jest to błąd techniki.

Dlaczego pierwsze sesje idą najlepiej?

Pigment w tatuażu nie leży w jednej warstwie. Najpłycej jest go najwięcej i jest najgęstszy, więc pochłania dużo światła i pęka nawet przy niższej energii. Na tym etapie niemal każde urządzenie z falą 1064 nm coś z tatuażem zrobi, a pierwsze dwa, trzy zdjęcia porównawcze wychodzą dobrze niezależnie od klasy lasera. To usypia czujność, bo wygląda, jak gdyby proces miał iść w tym tempie do końca.

Trzy etapy rozjaśniania czarnego tatuażu z napisem "Roberto" laserem Modestic

Gdy płytkie warstwy znikną, w skórze zostaje to, co najtrudniejsze: pigment osadzony głębiej, rzadszy, często w otoczeniu blizny po samym tatuowaniu. Od tego miejsca różnice między laserami przestają być teoretyczne.

Co dzieje się z wiązką w głębi skóry?

Światło lasera, przechodząc przez naskórek i kolejne warstwy skóry właściwej, rozprasza się i słabnie. Do pigmentu na głębokości dociera tylko część energii, która wyszła z rączki. Jeśli energia na starcie jest niska, a impuls długi, to na głębokości nie zostaje już nic, co mogłoby pigment rozbić. Laser go tylko podgrzewa. Efektem jest brak postępu i rosnące ryzyko przegrzania tkanki wokół, bo operator kompensuje brak efektu wyższym ustawieniem i większą liczbą przejść.

Do tego dochodzi stabilność. Laser, który przy ustawionych 450 mJ raz daje 450 mJ, a raz 300 mJ, na płytkim pigmencie i tak zadziała, bo margines jest duży. Na głębokim pigmencie margines znika: słabsze impulsy nic nie robią, mocniejsze robią za dużo. Producent podaje tę stabilność w procentach; 10–15 % dla lasera kompaktowego z pasywnym Q-Switch, 3–5 % dla lasera stacjonarnego z aktywnym Q-Switch, 1–3 % dla pikosekundowego. Ta liczba mówi więcej o tym, czy laser dokończy proces, niż moc w watach.

Nano czy piko: fizyka impulsu

Laser nanosekundowy Nd:YAG Q-Switch działa impulsem rzędu 6–10 ns. Pigment pochłania światło, nagrzewa się gwałtownie i pęka: efekt jest głównie fototermiczny. Działa dobrze na czarny i ciemny pigment, a im krótszy impuls i im wyższa, stabilniejsza energia, tym głębiej sięga. Modestic Edge pracuje impulsem 6 ns, energią do 1 200 mJ przy 1064 nm i aktywnym Q-Switch, który wyzwala każdy impuls elektrooptycznie, z równą energią. Czym to się różni od pasywnego Q-Switch, opisaliśmy osobno.

Stacjonarny laser nanosekundowy Modestic Edge z aktywnym Q-Switch

Laser pikosekundowy skraca impuls do 350–450 ps, czyli o rząd wielkości. Tak krótki impuls rozbija pigment falą akustyczną, mechanicznie, zanim energia zamieni się w ciepło. Cząstki są drobniejsze, więc układ limfatyczny usuwa je sprawniej, a tkanka wokół nagrzewa się mniej. To dlatego Modestic Pico rusza pigment, który po serii nanosekundowej stoi w miejscu. Pełne porównanie obu technologii jest na stronie nano czy piko.

Jak działa laser pikosekundowy do usuwania tatuażu

Kolor: 1064, 532, 585 i 650 nm

Druga ściana nie ma nic wspólnego z mocą. Pigment pochłania światło wybiórczo: czarny i granatowy falę 1064 nm, czerwony, pomarańczowy i różowy falę 532 nm. Błękit i zieleń słabo reagują na obie i wymagają fal 585 nm i 650 nm. Laser, który ma tylko 1064 nm i 532 nm, usunie czarny napis i czerwoną różę, ale niebieski kontur i zielony liść zostawi w skórze niezależnie od liczby sesji. W naszej ofercie te dwie długości fali ma tylko Pico, w rączkach barwnikowych.

Dla kolorowego tatuażu pytanie nie brzmi więc „ile sesji”, ale „czy ten laser w ogóle ma czym go usuwać”. Odpowiedź warto znać przed pierwszą sesją, nie po piątej.

Co to znaczy dla studia tatuażu?

Czarny tatuaż napis przed zabiegiem i po sesjach laserem Modestic

Studio ma dwa rodzaje klientów usuwania. Pierwszy chce cover-up: stary tatuaż ma zostać rozjaśniony na tyle, żeby nowy projekt go przykrył. Tu nie trzeba dochodzić do czystej skóry, trzeba równo i przewidywalnie zdjąć gęstość na całej powierzchni, w rytmie 6–8 tygodni między sesjami, tak żeby artysta mógł zaplanować termin. Do czarnego pigmentu wystarcza laser nanosekundowy z aktywnym Q-Switch; przy kolorowym starym tatuażu bez 585 nm i 650 nm rozjaśnienie zatrzyma się na kolorze.

Drugi klient chce usunąć tatuaż do czystej skóry. Tu ściana z głębokim pigmentem przychodzi zawsze, a od klasy lasera zależy, czy studio przez nią przejdzie, czy odeśle klienta po pięciu sesjach do konkurencji. Uczciwa rozmowa na starcie brzmi: nie obiecujemy liczby sesji, bo zależy od pigmentu, głębokości i skóry, ale mamy urządzenie, które dokończy proces.

Porównanie etapów usuwania tatuażu z napisem na plecach laserem Modestic

Jaki laser dokończy proces?

Modestic Ultra to techniczne minimum do tatuaży: dwa pręty Nd:Ce:YAG, 450 mJ, 1064 nm i 532 nm, pasywny Q-Switch. Wystarcza gabinetowi PMU, który przyjmuje małe czarne tatuaże obok brwi i ust. Modestic Edge to laser dla salonu usuwania i studia tatuażu: aktywny Q-Switch, do 1 200 mJ, 1–10 Hz, plamka 2–10 mm, praca cały dzień. Modestic Pico to laser do przypadków, przed którymi inne stanęły, i do kolorów.

Blaknięcie czarnego tatuażu po sesjach laserem Modestic

Nasza opinia: studiu tatuażu, które wchodzi w usuwanie, wystarcza Edge, bo większość jego pracy to rozjaśnianie czarnego pigmentu pod cover-up, a nie usuwanie do zera. Zmienimy zdanie, gdy w portfolio studia dominują kolorowe realizacje albo gdy klienci przychodzą głównie po usunięcie całkowite; wtedy brak 585 nm i 650 nm oraz dłuższy impuls będą odsyłać co trzeciego klienta.

Jeśli obecny laser stanął na piątej sesji, nie musi stać w gabinecie do końca leasingu. W programie wymiany wyceniamy go do 100 % wartości, a nowy laser trafia do gabinetu przed odbiorem starego. Kiedy wymiana ma sens, a kiedy wystarczy przegląd, rozpisaliśmy we wpisie o wymianie lasera.

porównaj lasery nanosekundowe i pikosekundowe

Najczęstsze pytania

Dlaczego tatuaż przestaje schodzić po kilku sesjach laserem?

Bo płytki, gęsty pigment reaguje na każde urządzenie, a po jego rozbiciu zostaje pigment głęboki, do którego wiązka dociera rozproszona i osłabiona. Laser o niestabilnej lub niskiej energii i długim impulsie w tej warstwie już tylko podgrzewa pigment, zamiast go rozbijać. Proces staje na granicy urządzenia, nie techniki.

Czy laser nanosekundowy usunie kolorowy tatuaż?

Czerwienie, pomarańcze i róże tak, falą 532 nm. Błękity i zielenie wymagają długości fali 585 nm i 650 nm, które w naszej ofercie ma tylko laser pikosekundowy Modestic Pico. Laser z samymi falami 1064 nm i 532 nm zostawi te kolory w skórze.

Jaki laser do rozjaśnienia tatuażu pod cover-up?

Rozjaśnienie pod cover-up nie wymaga usunięcia do zera, wymaga równej pracy na dużej powierzchni i przewidywalnego tempa. Do czarnego pigmentu wystarcza stacjonarny laser nanosekundowy z aktywnym Q-Switch, na przykład Modestic Edge. Przy kolorowym starym tatuażu potrzebny jest laser pikosekundowy.

Kristina Malinina
Kristina Malinina
Specjalistka laserowego usuwania pigmentu
Udostępnij